Zjawiska astronomiczne - K

Alfabetyczny spis zajwisk astronomicznych

Komety - kosmiczni wędrowcy

Od najdawniejszych czasów widok komety na niebie budził strach i grozę. Dziś komety nie są już zwiastunami nieszczęść, głodu czy wojen.

Nasza wiedza od czasów Arystotelesa uważającego komety za obiekty powstające w górnych warstwach atmosfery znacznie się zmieniła. Co dziś wiemy o kometach? Przyjmuje się, że źródłem komet są rozległe obszary znajdujące się na rubieżach Układu Słonecznego - Pas Kuipera oraz Obłok Oorta. W tak dużych odległościach od Słońca kometa składa się z samego jądra. Według hipotezy amerykańskiego astronoma Freda Whipple’a jądro komety jest „brudną kulą śniegową” zawierającą duże ilości lodu wodnego oraz zamrożonych w nim drobnych cząstek krzemianów i metali. Rozmiary jąder komet wynoszą na ogół kilka-kilkanaście kilometrów. Jeśli orbita takiego lodowo-pyłowego jądra zostanie zaburzona, to kometa może rozpocząć długą wędrówkę w kierunku centrum Układu Słonecznego. Gdy jądro komety znajdzie się w odpowiedniej odległości od Słońca jego powierzchnia nagrzeje się na tyle, że dojdzie do procesu sublimacji lodu, czyli przejścia ze stanu stałego w gazowy. Strumienie gazu wydobywając się z powierzchni jądra będą porywać ze sobą drobiny pyłu co doprowadzi do utworzenia wokół jądra obłoku gazowo-pyłowego nazywanego komą. Jądro wraz z komą tworzy głowę komety, której rozmiary mogą osiągać od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy kilometrów. Na materię tworzącą komę działa zarówno ciśnienie promieniowania Słońca jak i wiatr słoneczny wiejący z szybkością kilkuset kilometrów na sekundę. W efekcie materia ta zostaje zdmuchiwana w kierunku przeciwnym do Słońca i w ten sposób powstaje warkocz komety. W rzeczywistości powstają dwa warkocze- gazowy oraz pyłowy. Warkocz gazowy jest prosty i skierowany radialnie od Słońca, natomiast pyłowy jest lekko wygięty w kierunku przeciwnym do ruchu komety. Im kometa znajduje się bliżej Słońca tym jej warkocz jest coraz dłuższy. Rekordowe długości warkoczy kometarnych osiągają kilkaset milionów kilometrów! Po przejściu komety przez peryhelium (najbliższy Słońcu punkt orbity) jej odległość od Słońca zaczyna rosnąć przez co maleje ilość gazu i pyłu wydostającego się z jądra. W miarę oddalania się od Słońca kometa stopniowo zmniejsza swoją jasność oraz traci okazały wygląd. Dalsze losy komety zależą od rodzaju orbity, po której się ona porusza. Jeśli jej orbita jest elipsą, to za jakiś czas kometa znów powróci w pobliże Słońca i będziemy mogli ją podziwiać, jak np. kometę Halleya, która odwiedza Słońce co około 75 lat. Jeśli jednak kometa porusza się po orbicie parabolicznej lub hiperbolicznej, to pojawi się w pobliżu Słońca tylko raz po czym opuści Układ Słoneczny na zawsze. Zbliżająca się obecnie do Słońca kometa ISON porusza się właśnie po orbicie hiperbolicznej. Według  niektórych szacunków kometa ISON może osiągnąć na tyle dużą jasność i rozmiary, że powinna być doskonale widoczna gołym okiem. Czy rzeczywiście będzie tak jasna i okazała, że stanie się kometą stulecia? Tego nie wiemy, ale z całą pewnością warto przez kilkanaście najbliższych dni częściej spoglądać w niebo i samemu przekonać się jakie przedstawienie przygotowała dla nas kometa ISON.

Wiesław Skórzyński
koordynator merytoryczny projektu ASTROBAZA

Astrobaza Kopernik © 2013

Projekt i wykonanie: PRO-COMP